Zdrowie
Depresja a życie seksualne

Depresja a życie seksualne

W mediach, a także na portalach społecznościowych, panuje pewno przekonanie dotyczące seksu, mianowicie, przyjęło się, że jest on zarezerwowany dla osób pięknych, młodych, a przede wszystkim zdrowych. Nie mniej jednak jest to mit, który w tym miejscu należy obalić. Seks jest bowiem dla osób, które czują do siebie wzajemny pociąg, bliskość, akceptację, a przede wszystkim są ze sobą związane gorącym uczuciem. Nie ma tu mowy o wieku, czy chorobach. Niestety różnorodne dolegliwości, mogą znacząco utrudniać kontakty seksualne, a przede wszystkim obniżać libido zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Szczególną uwagę, należy w tym momencie poświęcić depresji, która jest obecnie uznawana za jedną z chorób cywilizacyjnych. Jaki ma ona wpływ na nasze życie seksualne?

Kto głównie cierpi na zaburzenia seksualne?

Okazuje się, że zaburzenia seksualne należą do najpowszechniejszych i najpopularniejszych problemów, dotykających całą populację na świecie. Według niektórych badań, średnio 31 procent mężczyzn i aż 43 procent kobiet, może borykać się z problemami dotyczącymi seksualności. Mogą one dotyczyć każdego, bez względu na wiek i styl życia. Nie mniej jednak osoby cierpiące na schorzenia o podłoży psychicznym, w tym depresję, są na nie narażone znacznie bardziej, niż osoby o dobrej kondycji psychicznej. W przebiegu depresji, zaburzenia seksualne są tak powszechne, że obecnie to one są uznawane za jeden z głównych objawów tej choroby cywilizacyjnej.

Szacuje się, że aż 83 procent mężczyzn i 53 procent kobiet, u których zdiagnozowano obniżenie popędu seksualnego, a nawet całkowitą utratę zainteresowania życiem seksualnym, ma równocześnie zdiagnozowaną ciężką postać depresji. Dodatkowo choroba ta, może powodować całkowite zaburzenie niektórych funkcji seksualnych jak np. brak reakcji na stymulację seksualną, czyli brak erekcji, a także nie możność osiągnięcia orgazmu.

Dlaczego depresja tak bardzo rujnuje nasze życie seksualne?

Można w tym momencie powiedzieć, że wszystko zaczyna się w głowie. Tak samo jest z popędem seksualnym. Odczuwamy podniecenie, dzięki bodźcom przekazywanym przez nasze neuroprzekaźniki. Niestety u osób cierpiących na depresję- bez względu na to czy jest to stadium początkowe, czy zaawansowana postać tej choroby, pojawiają się pewne zmiany, w obrębie stężeń neuroprzekaźników. W momencie, kiedy choroba przechodzi w stan uśpienia lub zostaje zniwelowana, neuroprzekaźniki wracają do normy, a sprawność seksualna osoby chorej, ulega znacznej poprawie. Jednak depresja ma również bardziej skomplikowaną postać.

Choroba zaburza bowiem nasze procesy poznawcze, a także uniemożliwia poprawne przetwarzanie niektórych informacji. Mówiąc prościej, osoba pogodna, szczęśliwa i rezolutna, którą odznacza dobre samopoczucie, wyraża swoją chęć do aktywności seksualnej. Chorzy na depresję, najczęściej borykają się z natłokiem niekorzystnych, przykrych myśli, a ich zdolność do przeżywania i odczuwania przyjemności jest znacznie obniżona. Dodatkowo depresja wpływa na niską samoocenę, a także zmniejsza poczucie atrakcyjności, wobec tego pojawiają się obawy odnośnie fizycznej bliskości.

Jak przywrócić sprawność seksualną?

Z problemem zaburzeń seksualnych do lekarzy zgłaszają się zarówno mężczyźni jak i kobiety. Jeśli zdiagnozowana została u nich depresja, pierwszym krokiem do przywrócenia sprawności seksualnej, jest wizyta u psychologa lub psychiatry. Specjaliści zalecają terapię, zarówno indywidualną jak i grupową, a co więcej, mogą zostać przepisane środki antydepresyjne. Pacjenci powinni po kilku tygodniach odczuć znaczną poprawę samopoczucia, a przede wszystkim zauważyć znaczny przypływ sił witalnych i pozytywnej energii. To z kolei będzie miało przełożenie, na ponowne zainteresowanie się aktywnością seksualną.